Na wstępie ustalmy kwestię najważniejszą. Napiszę Ci jak powinny powstawać teksty SEO, aby były jak najbardziej efektywne. Nie mogę zagwarantować, że każdy kto oferuje ich tworzenie, korzysta z oprogramowania, które pomaga tworzyć teksty SEO tak, aby były jak najbardziej optymalne. Zrobienie tego „na oko” jest właściwie niemożliwe, albo zajęłoby to mnóstwo czasu, który potrzebny byłby nie tyle na samo pisanie tekstu, a na sprawdzanie jego statystyk, nasycenia słowami kluczowymi, semantyki ich użycia itp. itd.
Teksty SEO wzorowane na najlepszych
Na rynku istnieje kilka aplikacji webowych, które pomagają copywriterom tworzyć teksty SEO. Ich działanie, choć jest banalne, bardzo ułatwia pisanie treści, które muszą być zoptymalizowane na wybrane frazy. Chcemy w końcu jak najbardziej usatysfakcjonować Google.
Po podaniu frazy (lub słowa), aplikacja sprawdza wyniki wyszukiwania w Google i pozwala nam wybrać, które strony www z TOPki wyników ma posłużyć za wzór do napisania naszego tekstu. Wybieramy kilka lub kilkanaście stron, a aplikacja bada zamieszczone na nich teksty. Na podstawie badania sugeruje nam jakich słów i o jakim nasyceniu mamy użyć, aby tekst był jak najlepszy. Podczas pisania przyznawane są punkty oceniające naszą twórczość.
Wszystko to może i brzmi bajkowo prosto, ale takie nie jest. Z sugerowanych słów musisz zbudować tekst, który ma sens, jest spójny i zrozumiały. Jeśli teksty konkurencji są obszerne to i Tobie sugerowane będzie, abyś dostosował się do trendu. Czasami przyjdzie Ci spłodzić 6000 czy nawet 10000 znaków ze spacjami.
Nie długość jednak jest tu kluczowa, a sama zawartość tekstu. Musisz użyć słów i fraz (czasami 3-4 wyrazowych) z listy, niektórych po kilka(naście) razy, aby ocena była jak najbliższa 100. Nie możesz stosować ich częściej niż jest to zalecane, ani też rzadziej. Przy słowach i frazach masz bardzo często podane widełki, sugerujące minimalne i maksymalne użycie ich w tekście. Część z nich możesz z listy wyrzucić, bo od razu widać, że są nieistotne.
Aplikacja sprawdza też, czy aby tekst nie jest przeoptymalizowany. Ma on wyglądać naturalnie, tak aby Google nie pogroziło nam palcem.
Jak wybrać copywritera?
To trudne pytanie. Czytając oferty, które pojawiają się na grupach FB i ceny za owe teksty, mam wrażenie, że gro to ludzie nie mający pojęcia czym jest SEO i ile czasu zajmuje profesjonaliście przygotowanie dobrego, zoptymalizowanego tekstu. Powodem jest pojawienie się AI. Ale o tym za chwilę.
Najlepszym rozwiązaniem jest copywriter z polecenia. Nie zawsze mamy jednak możliwość zdobycia takiej „polecajki”.
Dobrym wyjściem jest też analiza treści napisanych przez osobę podającą się za SEO copy. Jeśli już w odpowiedzi na Twój post na grupie FB lub w emailach do Ciebie, taka osoba pisze nieskładnie, nie zna choćby podstawowych zasad interpunkcji, odpuść.
Nie jest to może idealny sposób na weryfikację. Czasami widzę to po sobie. Człowiek inaczej pisze tekst dla Klienta, który musi przeczytać po kilka razy, niż pisząc choćby teksty dla siebie. Gdy produkujesz takich tekstów dużo to często nie masz nawet czasu ich przeczytać. Mam tak w sytuacji, gdy piszę na swoje blogi. Często późno w nocy. Nie mam już wtedy siły na przeczytanie tych treści. Niekiedy sam się łapię na tym, że tekst wygląda jak napisany przez analfabetę. Ale to wciąż tekst własny i na własne potrzeby. Nie dla Klienta.
Mając do napisania kilka tekstów, zdecydujmy się najpierw na jeden, najkrótszy, a nawet na kilka pierwszych akapitów, tak aby ocenić pracę copywritera. Mniejszą stratą zapłacenie mu za 2000 ZZS, niż za całość, która liczyć tych znaków 10x więcej.
Copywriting od ChatGPT i innych AI
Od czasu pojawienia się AI oferta na tani copywriting jest całe mnóstwo. Będąc np. w gimnazjum i widząc zapytanie o przygotowanie 2 tekstów SEO, każdy po 5000 ZZS, żal się nie schylić po coś co wygląda jak pieniądze leżące na ulicy. Dlatego odpowiadają na takie zapytania, rzucają cenę 5 zł za 1000 ZZS i już oczami wyobraźni widzą przelew na 50 zł. Dla nich to góra 10 minut roboty. Z czego mniej niż połowa to czas potrzebny na wygenerowanie tekstu przez ChatGPT.
Tekst ten nie dość, że nie będzie tekstem SEO, może zawierać błędy merytoryczne, choć te może wykryć osoba zamawiająca tekst, o ile jest dobrze zaznajomiona z tematem. Poza tym Google coraz lepiej radzi sobie z wykrywaniem treści pisanych przez AI. Oficjalnie jest na stanowisku, że nie jest to zabronione, przynajmniej jak na razie. Wskazane również nie jest. O ile trafi Ci się na stronie kilka tekstów od AI to nie masz się czego obawiać, nawet jeśli Google uzna je kiedyś za zupełnie passe. Choć znam przypadki kiedy to w kosmos leciały całe domeny, na których wszystkie treści (lub przytłaczająca większość) pochodziła od AI.
Sztuczna Inteligencja nie powinna być demonizowana, bo jest przydatna. Trzeba jednak brać pod uwagę, że taki ChatGPT pisze teksty na podstawie tego co wpojono mu podczas nauczania maszynowego. Ta wiedza może być błędna, bo czerpana jest nie tylko z książek, które było nie było również zawierają błędy. Może być błędna, bo pochodzi z Internetu, a jak wiemy nawet WikiPedia ma masę błędów.
Druga sprawa: wiedza AI jest ograniczona, zwłaszcza przy niszowej tematyce. Tworząc większą ilość tekstów widać, że układ tekstu, zdania, użyte słowa – to wszystko zaczyna się powtarzać. Łatwo to zauważyć, bo teksty AI tłumaczone są z angielskiego na polski i błędy znaczeniowe są konsekwentnie powielane przez np. ChatGPT. Nie będzie to może duplikat sensu stricte, jednak konkurencja, która korzysta z AI, będzie w stanie wykryć, że również wspomogłeś się dobrodziejstwem sztucznej inteligencji.
Teksty SEO – cennik
Ten temat już na blogu poruszałem. Dlatego, aby w sytuacji, gdy ceny się zmienią, nie musieć aktualizować połowy bloga, skieruję Cię do odpowiedniego wpisu pt. Pisanie tekstów SEO i ich cennik.
Mimo, że najlepiej czuję się w pisaniu tekstów około ekonomicznych (bankowość, finanse, zarządzanie, marketing, mikro i makroekonomia, statystyka, ekonometria, stosunki międzynarodowe, logistyka… itp.) to chętnie podejmę się innej tematyki, zwłaszcza przy stałej współpracy.
Zapraszam do kontaktu wszystkich zainteresowanych, a nawet tych, którzy jeszcze nie do końca wiedzą, czy są już zainteresowani czy może jeszcze nie.